Grzyby leśne takie jak: maślaki, koźlarki czy borowiki można mrozić na surowo pod warunkiem, że będą one przechowywane w zamrażarce, która chłodzi w niskich temperaturach (poniżej 15 stopni Celsjusza). W przypadku mrożenia grzybów w lodówko-zamrażarce lepiej jest poddać je wstępnej obróbce cieplnej. Można to robić na dwa Biznes online to doskonały pomysł na własny biznes, który może swobodnie zastąpić pracę z domu. Poniższe pomysły na biznes internetowy nie są zbyt kreatywne, ale za to dość łatwo je otworzyć i zbudować dochodowy biznes. 11. Prowadzenie profili social media dla firm i osób – Facebook, Instagram, Tik-Tok, Twitter. Ponadto, omówimy, co można robić na spotkaniu integracyjnym, jakie wydarzenia organizuje się na imprezach tego rodzaju, a także podzielimy się przykładami zabaw, które wzmocnią atmosferę i zacieśnią więzi między uczestnikami. Przygotuj się na fascynującą podróż po świecie spotkań integracyjnych! REKLAMA W parafialnym ogrodzie botanicznym w Zagwiździu znajduje się Miejsce Mocy- czyli czakram, położony w miejscu skrzyżowania podziemnych żył wodnych. Można czerpać z niego pozytywną energię prosto z ziemi. Więcej o Zagwiździu w tym wpisie: Zagwiździe- kajaki, czakram, ogród botaniczny i dawna huta na Opolszczyźnie. Przygotuj się na święta. Co można robić zimą w domu lub na wsi? Jeśli na nosie święta, to warto zająć się przygotowaniem. W prywatnym domu można ubierać choinkę, która rośnie w ogródku. Powiesić na niej girlandy, światełka i blichtr. Od zabawek w tym przypadku lepiej zrezygnować. W przeciwnym razie mogą się zepsuć. Rysowanie patykiem po piasku, pomoc w zbieraniu jajek od kur i grzebanie z babcią na grządkach z warzywami. To brzmi jak wakacje na wsi sprzed 20 i 30 lat? Teraz też tak można się zresetować i odpocząć, czasem wystarczy tylko chcieć. A takie proste zabawy i spędzanie czasu na świeżym powietrzu świetnie wpływają na rozwój dziecka: pozwalają mu na samodzielność, rozwijają Szukam pomysłu na to co można zrobic na wsi. Autor: renia294 Data: 2011-09-23 14:28:32 Witam wszystkich potrzebuje porady a własciwie pomysłu na to co można zrobic na wsi. Hurtownię można prowadzić tradycyjnie, przez Internet lub też hybrydowo, przez co oferta będzie mogła dotrzeć do klientów z różnych stron. Usługi online. Doświadczenie pandemii dowiodło, że wiele usług z powodzeniem można prowadzić online, a w związku z tym można to robić nie ruszając się z małej wsi. odpowiedział (a) 29.06.2014 o 15:38: serio? Zobacz 7 odpowiedzi na pytanie: Co można robić na wsi z przyjaciółką przez ok. tydzień.? Cała historia bohaterki kończy się, gdy zostaje ona wywieziona na gnoju poza obszar wsi, co równoznaczne jest z wielkim upokorzeniem. Przypatrując się charakterowi Jagny można zauważyć w nim wiele sprzeczności. Dobrą sytuacją do obserwacji usposobienia postaci jest dzień jej pójścia na obieranie kapusty do Boryny. o3xv. Lato przyciąga na wieś rodzinę i dzieci, zarówno na wakacje, jak i do pomocy przy żniwach. Co możemy zrobić, by zapewnić wszystkim bezpieczeństwo?Aneta Lewandowska3 sierpnia 2017, 11:13Statystyki pokazują, że chociaż liczba wypadków na wsi spada, to są one poważniejsze. W 2016 roku do KRUS zgłoszono 19 110 wypadków na wsi. Wydawałoby się, że bezpieczeństwo rośnie – w 2015 roku liczba zdarzeń była o 5,2% (1 044 wypadki) wyższa. Niestety, spośród nieszczęść na wsi aż 83 okazały się być śmiertelne – w poprzednim roku takich wypadków było 63. Codziennie pojawiają się informacje o kolejnych zdarzeniach, także tych kończących się śmiercią rolników i osób postronnych. Aby uniknąć wypadków, także w czasie trwających na wsi żniw, można zastosować się do porad Polskiej Izby Ubezpieczeń. Szczególnie teraz, kiedy gorące lato przyciąga na wieś wiele dzieci i rodzinę z miasta, warto zastanowić się, jak bezpiecznie spędzić ten czas, czy wypoczywając, czy pomagając przy żniwach. Uwaga na maszyny Większość dzieci, czy to wychowanych na wsi, czy w mieście, ożywia się na widok maszyn rolniczych. Szczególnie te mniejsze wpadają w euforię i koniecznie chcą z bliska zobaczyć, czy nawet wsiąść do traktora czy również Starsze dzieci rolników często pomagają im w pracy. I chociaż taka praktyka jest powszechna, to dzieci nie powinny zbliżać się do pracujących maszyn rolniczych. Mnóstwo opisanych wypadków, kiedy dziecko wpadło pod koła czy zostało wciągnięte w maszynę to nie tylko mrożące krew w żyłach historię, ale niestety prawdziwe nawet bardzo zaangażowane dzieci, które chcą pomagać w pracy, nie powinny tego robić. A dorośli za nie odpowiedzialni nie powinni się na to zgodzić. Nawet przebywanie w pobliżu pracującego traktora (z naczepą, prasą itp.) czy kombajnu może skończyć się bardzo źle, szczególnie, że kierowca skupiony jest na swojej pracy i ma ograniczone pole widzenia. Wypadki zdarzają się też na wiejskich drogach. Na co dzień puste, w czasie żniw zapełniają się ciężkim sprzętem rolniczym. Ta zmiana sprawia, że wcześniej względnie bezpieczna droga staje się dla dzieci zagrożeniem. Przypominanie najmłodszym o ostrożności to konieczność. Patrz pod nogi Nie tylko dzieci, ale i dorośli mogą stać się ofiarą niezabezpieczonych studni i zbiorników gospodarczych. Stawy, oczka i inne małe zbiorniki wody także mogą stać się zagrożeniem, szczególnie te słabo oznakowane. Zabezpieczenie otworów i zbiorników to nie fanaberia urzędnicza, ale przejaw zdrowego rozsądku. PIP co roku przypomina o solidnych pokrywach, które wytrzymają ciężar człowieka czy koła. Pokrywa powinna być też zabezpieczona przed ruszeniem przez nieodpowiednie osoby, a więc przede wszystkim dzieci. Ciekawość milusińskich jest bardzo niebezpieczna jeśli chodzi o zbiorniki gospodarcze – nie tylko nie powinny mieć możliwości zaglądania do niego, ale przede wszystkim nie wolno dzieciom brać udziału w opróżnianiu zbiornika. Co roku zdarzają się zatrucia siarkowodorem wśród dorosłych, a dzieciom zatruć się jest jeszcze łatwiej. Ostrożnie ze zwierzętami KRUS szacuje, że uderzenie, przygniecenie bądź pogryzienie przez zwierzęta to 1 742, czyli 12,8% wszystkich wypadków na wsi. Dzieci z miasta, które na co dzień nie mają kontaktu ze zwierzętami po przyjeździe na wieś są zachwycone i mimo ostrzeżeń często w nieodpowiedni sposób szukają kontaktu nawet z większymi gatunkami. Pomoc przy pracach takich jak zbiór jajek, karmienie małych zwierząt to niewystarczająca atrakcja, dlatego dzieci próbują zbliżać się do krów, świń czy koni. Nawet najspokojniejsze zwierzę, gdy (świadomie lub nie) zostanie uszczypnięte, nadepnięte, spłoszone lub zranione przez dziecko może być trudne do opanowania. Pamiętajmy, że dzieci często nie wiedzą, jak zachować się przy zwierzęciu. Z dala od wideł Duże maszyny i zwierzęta to nie wszystko, na co powinniśmy zwrócić uwagę. Zabezpieczenie mniejszych sprzętów to też nasz obowiązek, nie tylko w czasie żniw i wakacji. Kosy, widły, grabie, motyki, siekiery i każdy inny ostry przedmiot to zagrożenie dla dziecka. Dla dorosłych również, a przecież są świadomi, jak z nich korzystać. Pochowanie narzędzi do magazynów, warsztatów czy składzików to chwila, a może uchronić przed tragedią. To samo dotyczy kosiarek i pił, które powinniśmy trzymać z dala od dzieci i odłączać od prądu po skończonej pracy. Warto wspomnieć o drabinach – dla dorosłego środek, by dostać się wyżej, dla dziecka bardzo atrakcyjne, ale wysoce nieodpowiednie miejsce zabawy. Ubezpiecz sięKażdy rolnik posiadający więcej niż 1 ha ziemi ma obowiązek wykupić ubezpieczenie OC. To ubezpieczenie chroni osoby trzecie, które ulegną wypadkowi na gospodarstwie. Dlatego koszty leczenia pokryje ubezpieczyciel, gdy dziecko na wsi ucierpi w czasie wypadku. Ubezpieczenie następstw nieszczęśliwych wypadków pomoże w przypadku, gdy dziecko np. spadnie z roweru i złamie nogę. Można wybrać takie ubezpieczenie spośród wielu dostępnych na rynku. – Stosowna wypłata z polisy – określana np. w tabeli jako kwota lub jako procentowy uszczerbek na zdrowiu – pomoże rekompensować szkodę oraz cierpienie dziecka, a przede wszystkim ulży rodzicom w wydatkach związanych z leczeniem i rehabilitacją dziecka – wyjaśnia Rafał Mańkowski z Polskiej Izby Ubezpieczeń – Warto pamiętać, że ochroną ubezpieczeniową NNW zazwyczaj objęte są już dzieci szkolne, których rodzice kupili polisę w placówce oświatowej podczas roku. Odpowiednie ubezpieczenie można zakupić także indywidualnie np. u agenta. Jednak żeby mieć pewność stosownej ochrony, trzeba dokładnie sprawdzić zapisy umowy wraz z sumami ubezpieczenia oraz tzw. OWU (Ogólnymi Warunkami Ubezpieczenia). Jako dodatek dla poszkodowanych lub opiekunów działa opcja assistance, która może zapewnić np. dowóz leków do domu, wizyta u specjalisty lub konsultacja psychologiczna. Nie zawsze to co dobre dla nas…… może być dobre dla dzieci. Wielu dorosłych wychowanych na wsi mówi, że jako dzieci ulegli mniej lub bardziej poważnym wypadkom na wsi. Często im starszy mieszkaniec wsi, tym bardziej bagatelizuje niebezpieczeństwo. Zdanie “Miałem wypadek, ale żyję” zazwyczaj nie oznacza, że wypowiadający je stał się ostrożniejszy, ale świadczy o tym, że zapomina, jak przykre mogą być konsekwencje. Czy przy pracy, czy przy zabawie większość wychowanych na wsi złamała nogę, zraniła się, uderzyła w głowę, wybiła ząb czy po prostu zdarła kolana. Ale chociaż teraz to tylko wspomnienie, a nam wydaje się, że “wcale nie bolało”, to nie chcemy przecież, żeby kolejnym pokoleniom działa się al na podst. PIUWażne TematyCeny skupu zbóżCeny rzepakuCeny i dopłaty do nawozówZboże z Ukrainy Wiejski kot z reguły nie ma ani czasu, ani możliwości, by beztrosko wylegiwać się na kanapie. Jego główne zadanie to ochrona zbiorów przed szkodnikami. Pozbawiony opieki weterynaryjnej, nieszczepiony, zarobaczony, zapchlony, chory. Średni wiek życia wiejskiego kota to 2 lata. Rekordziści dożywają 5-6 lat. Giną pod kołami samochodów i maszyn rolniczych, rozszarpane przez psy, złapane we wnyki, czasem uderzone w złości łopatą czy widłami, czasem z powodu chorób – wszak na ogół nie chronią ich szczepienia. Wiejski kot nie jest traktowany jak inwestycja – ma się sam wyżywić (w końcu łapie myszy, prawda?), czasem dostanie mleko z udoju krów, czasem resztki z obiadu. Bardzo rzadko kocią karmę. Wiejskie koty wyglądają lepiej niż miejskie piwniczne i podwórkowe – to prawda. Żyją porównywalnie krótko. A gdy odchodzą, mało kto po nich płacze – czego jak czego, ale kociąt na wsi dostatek. Mało który wiejski kot ma wstęp do domu. Lato czy zima – jego królestwem jest obejście. Jeśli ma wstęp do ciepłej obory czy stajni – to jeszcze nie tak źle. Kotów nikt nie sterylizuje. Mnożą się, są zabijane, topione, zakopywane. Zostawia się te najładniejsze, albo te, na które jest popyt. Czy zawsze jest tak samo? Gwoli uczciwości trzeba przyznać, że bywa też inaczej. I to wcale nie u miastowych. Urodziłam się jako dziecko wiejskie i choć od drugiego roku życia mieszkam w mieście, masę czasu spędzałam na wsi. Krowy mojej babci były myte i czesane, koń był oczkiem w głowie dziadka i babci, dziadek nigdy nie używał bata, a kiedy raz uderzył konia, bo ten zerwał popręg, to zaraz go przeprosił i pocałował. Koty spały w domu, jadły oczywiście resztki (a kto słyszał o chrupkach), nawet z sąsiedztwa koty babcia dokarmiała i hołubiła. A kiedy trzeba było oddać krowę na rzeź (obowiązkowe dostawy i w końcu do tego były hodowane) babcia się z nimi żegnała, i nie mogła patrzeć, jak je zabierają. I były to zamierzchłe czasy, ludzie po szkole wiejskiej powszechnej, prehistoria, telewizora jeszcze u nich nie było i programu Animals – lata 60-te i 70-te. A teraz mój sąsiad, miastowy – a jakże, z dziada-pradziada, buduje dom i kopciuszki co chwilę zakładają gniazdo pod dachem i on już trzeci raz wyrzuca im gniazdo, mimo, że w niczym mu ono nie przeszkadza. Ostatnio jego teściowa wyrzuciła gniazdko z jajkami… Emerytowana pani profesor języka niemieckiego… I na nic zdają się nasze prośby, żeby tego nie robili. Bo im przeszkadzają i s… na taras. Byłam jako dziecko świadkiem topienia kociąt przez dzieci sąsiadów. Strasznie to przeżyłam. A dziadek z tego powodu pobiegł do sąsiada z awanturą, że sobie tego nie życzy! No i te wiejskie ujadające psy na krótkich łańcuchach… (tatsu, Jak poprawić los kotów wiejskich? Należałoby zacząć od zmiany mentalności i walki z przesądami. Zwierzę to nie rzecz i czuje – także to gospodarskie. Ma prawo do poszanowania jego życia i dbania o nie – stanowi o tym Ustawa o ochronie zwierząt. Polskie prawo tak mówi i tak ma być. Za jego łamanie grożą kary. Autorstwa Marek Szyszka – Praca własna, CC BY-SA Czarna Góra – wieś w województwie małopolskim, w powiecie tatrzańskim, w gminie Bukowina Tatrzańska, która położona jest nad rzeką Białką. Jest częścią Spiszu, regionu historycznego w Centralnych i Wewnętrznych Karpatach Zachodnich. Wieś zamieszkuje ponad 1600 mieszkańców. Co można robić w Czarnej Górze ? 1. Narciarstwo W Czarnej Górze funkcjonują dwie stacje narciarskie. Koziniec-Ski oferuje 6 tras o łącznej długości ponad 2,8 km. Działa tu kolej linowa, 3 orczyki oraz 2 przenośniki taśmowe. GrapaSki proponuje 5 tras narciarskich o łącznej długości ponad 3,1 km, a także tor do snowtubingu. Narciarze mogą skorzystać z kolei, 2 orczyków i taśmy. Na terenie kompleksu funkcjonuje karczma widokowa, z której rozciąga się panorama Tatr, Gorców oraz części Pienin. Obydwie stacje narciarskie oferują wypożyczalnie sprzętów i szkoły narciarskie. 2. Punkt widokowy Punkt widokowy na Czarnej Górze (902 m – znajduje się 205 m ponad doliną Białki, na wzniesieniu Czarna Góra, zwanym również „Litwinką”. Na jego szczycie usytuowany jest Krzyż Milenijny o wysokości 20 m. Powstał w 2000 r. na wzór krzyża na Giewoncie. Do dyspozycji pozostaje altana widokowa z ławkami wypoczynkowymi. Ze szczytu można podziwiać panoramę Tatr Bielskich, Tatr Wysokich, Tatr Zachodnich, a także Gorców i Pienin. Czarna Góra wykorzystywana jest przez paralotniarzy. Odbywają się tu ponadto zawody szybowcowe. 3. Zagroda Korkoszów Zagroda Korkoszów stanowi filię Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem. Zagroda należała niegdyś do tutejszej zamożnej rodziny Korkoszów. Najstarsze zabudowania powstały pod koniec XIX w. W kolejnych latach zagroda została rozbudowana. Składa się na nią część mieszkalna, czyli sień, kuchnia, „wielka izba”, „letnia izba”oraz część gospodarcza, która obejmuje m. in. wozownię i stajnię. Wewnątrz zabudowań zobaczyć można m. in. sprzęty gospodarskie, meble, naczynia, warsztat tkacki, rzeźby i fotografie przedstawiające rodzinę Korkoszów, jak również prace wykonane przez jej członków czy wystawę prezentującą obróbkę lnu. Bilet normalny kosztuje 10 zł, a ulgowy 6 zł. 5. Terma Bania Terma Bania w Białce Tatrzańskiej – kompleks, na który składają się baseny rekreacyjne wewnętrzne i zewnętrzne, wypełnione wodą termalną o temperaturze 34-38 st. C. Pozyskiwana jest ona z głębokości 2500 m, a początkowo jej temperatura wynosi 72 st. C. Dla dzieci wyznaczona została strefa zabawy ze zjeżdżalniami i różnorodnymi atrakcjami wodnymi. Dla pozostałych gości przeznaczona jest strefa relaksu. Na terenie obiektu skorzystać można ponadto z saunarium, SPA, a w miesiącach letnich ze strefy letniej, która oferuje atrakcje wodnego parku rozrywki. 6. Termy Bukovina Termy Bukovina w Bukowinie Tatrzańskiej – oferują baseny rekreacyjne i pływackie, zarówno wewnętrzne jak i zewnętrzne. Temperatura wody termalnej wypełniającej baseny waha się od 30 do 38 st. C. Kompleks obejmuje również sauny, strefę SPA oraz lokale gastronomiczne. Wśród dodatkowych atrakcji znajdują się zajęcia z aqua aerobiku, nauka nurkowania dla dzieci, seanse zapachowe w saunie oraz noc basenów, cykliczna impreza klubowa organizowana na basenie. 7. Park linowy Park linowy Tatry w Białce Tatrzańskiej – oferuje 3 trasy o zróżnicowanym stopniu trudności. Trasa dla zaawansowanych znajduje się na wysokości 9 m i obejmuje 16 przeszkód, w tym 3 zjazdy tyrolskie. Dodatkową atrakcję stanowi Jump Tower, wieża, z której uczestnik może odbyć 14-metrowy lot. Przed podestem lot zostaje wyhamowany przy pomocy specjalnego urządzenia. Podczas wizyty w parku można również zjechać samą tyrolką. Dla dzieci przygotowany jest park huśtawek. 8. Rezerwat „Przełom Białki” Rezerwat „Przełom Białki” pod Krempachami – obejmuje przełom Białki między skałkami Kramnicą i Obłazową. Zajmuje 8, 51 ha powierzchni. Z Obłazową związane są trzy jaskinie, Jaskinia Obłazowa, Schronisko w Obłazowej I i schronisko w Obłazowej II. W Jaskini Obłazowej znalezione zostały ślady człowieka pochodzące z okresów od górnego paleolitu po średniowiecze (najstarsze sprzed 40 tys. lat), bumerang z ciosu mamuta sprzed 30 tys. lat czy szczątki m. in. lwa jaskiniowego, hieny jaskiniowej i nosorożca włochatego. 9. Muzeum Zagroda Sołtysów Muzeum Zagroda Sołtysów w Jurgowie – stanowi filię Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem. Zagroda została wybudowana w 1861 r. przez pradziadka ostatniego właściciela, Jakuba Sołtysa. Prezentuje ubogie gospodarstwo spiskie z przełomu XIX i XX w. Część mieszkalna składa się z sieni, izby i komory. Zabudowania gospodarcze tworzy drewutnia, owczarnia, boisko do młocki i obróbki lnu oraz stajnia. We wnętrzach zobaczyć można strój jurgowski, naczynia gospodarskie, w tym te związane z hodowlą owiec, meble, makatki. Bilet normalny kosztuje 10 zł, a ulgowy 6 zł. 10. Zespół szałasów pasterskich Zespół szałasów pasterskich na polanie Podokólne – prezentuje unikatową zabudowę pasterską. Szałasy tworzą osadę, tzw. wieś letnią, w której zamieszkiwano od wiosny do jesieni. Osada funkcjonowała do ostatniej ćwierci XX w. Szałasy zostały przeniesione po 1879 r. z ok. 90 polan Tatr Jaworzyńskich, ze względu na utratę tamtejszych pastwisk przez pasterzy jurgowskich. Do ok. 100 przeniesionych wówczas szałasów z czasem dołączały nowo wybudowane. Do obecnych czasów zachowało się 56 obiektów, ustawionych w cztery rzędy. 11. Przełęcz nad Łapszanką Przełęcz nad Łapszanką– znajduje się pomiędzy Holowcem (1035 m i wzgórzem bez nazwy, które wznosi się na wysokość 980 m Sama przełęcz usytuowana jest na wysokości 943 m Stanowi doskonały punkt widokowy, przede wszystkim na Tatry Bielskie i Tatry Wysokie. Na przełęczy w 1928 r. mieszkańcy Łapszanki wybudowali kaplicę z dzwonem, który służył do ostrzegania przed burzą. We wnętrzu kapliczki w 2000 r. została umieszczona kopia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Przez przełęcz przebiega żółty szlak turystyczny. 12. Kościół św. Elżbiety Węgierskiej Kościół św. Elżbiety Węgierskiej w Trybszu – powstał prawdopodobnie w 1567 r. jako świątynia filialna parafii we Frydmanie. Kościół ma konstrukcję zrębową i został wybudowany z drewna modrzewiowego. Posiada cechy konstrukcyjne charakterystyczne dla gotyckich drewnianych kościołów małopolskich. W 1647 r. obiekt został pokryty wewnątrz polichromią. Przedstawia ona sceny z życia Jezusa, Maryi i świętych, a także Sąd Ostateczny i najstarszą w Polsce panoramę Tatr. Na uwagę zasługuje również XVIII-wieczna ambona. Kościół udostępniany jest do zwiedzania. Czarna Góra – krótko historycznie Nazwa miejscowości pochodzi prawdopodobnie od widoku, jaki zastali pierwsi osadnicy. Tutejsze wzniesienie jest bowiem porośnięte lasem świerkowym, co daje wrażenie, że góra jest czarna. Po koniec XV w. w części wsi zwanej obecnie Sołtystwem osiedliły się rodziny wołoskie uciekające przez Turkami. W późniejszym czasie przybyli tu również osadnicy z Podhala. Mieszkańcy osady zajmowali się pasterstwem, myślistwem i wyrębem lasów. Pierwsze wzmianki o osadzie pochodzą z końca XVI w. Lokacja wsi miała miejsce najprawdopodobniej na początku XVII w. Pierwszymi właścicielami wsi została rodzina Horvathów – Palocsayów. W latach 1670-1771 należała do rodziny o włoskich korzeniach nazwiskiem Joanellich de Toulano. Od 1771 r. należała ponownie do rodziny Horvathów-Palocsayów, aż do 1848 r. i uwłaszczenia chłopów oraz zniesienia poddaństwa na Węgrzech. W 1850 r. została założona pierwsza szkoła, w której początkowo nauczano w języku słowackim, a następnie przez pewien czas w węgierskim. Wiek XIX przyniósł odrodzenie narodowościowe na Słowacji i próby słowakizacji polskich mieszkańców Spisza. Od 1895 r. Polacy zaczęli działać w Galicji na rzecz obrony polskiej świadomości narodowej. W ramach akcji zakładano m. in. biblioteki, z których jedna powstała w Czarnej Górze. Po I wojnie światowej Spisz stał się przedmiotem sporu między Polską i Czechosłowacją. Po raz pierwszy wieś znalazła się na terytorium Polski na przełomie 1918 i 1919 r., jednak tylko na ok. 10 tygodni. Na stałe została włączona dopiero w 1920 r. W 1923 r. w Czarnej Górze rozegrane zostały pierwsze krajowe zawody szybowcowe. Podczas II wojny światowej wieś zajęli Słowacy, jednak po jej zakończeniu wróciła z powrotem do Polski.