Jestem po ślubie 4 lata, mamy cudowną 2,5 letnią córeczkę, a ja już go chyba nie kocham. Znamy się 6 lat i od zawsze było źle. Ale jak to mówią człowiek zakochany ma klapki na oczach. Moj maz chce pracowac z kochanka. Moj maz zaproponowal mi, ze skonczy romans z kochanka, bo chce byc ze mna, a nie wyobraza sobie malzenstwa z nia. Jednak ona bardzo dobrze sprawdza sie jako pracownica i nie chcialby jej zwolnic. Stanowia bardzo dobry zespol. Prosi mnie o szanse dla nas. Ona kocha być z tobą, kocha być z tobą. Kocha być z tobą. A ona miała znów sen, łamiesz jej kości. Wyrywasz włosy, uderzasz głową. Ona kocha być z tobą, kocha być z tobą. Kocha być z tobą. Miałam znów sen, łamiesz mi kości. Wyrywasz włosy, uderzasz głową. A ja kocham być z tobą, kocham być z tobą. Jeśli ktoś jej nie dostrzega, to możesz sobie mówić, że masz do czynienia z fanem Dżemu, który zaczyna dzień od śpiewania „W życiu piękne są tylko chwile”, ale szanse są na to niewielkie. Nie ma czasu. Dzień zaczyna od zjedzenia owsianki fantastycznie wyglądającej na instagramie i pięciokilometrowego biegu. Później praca. Jeśli faktycznie Cię nie pociąga i nie czujesz do niej nic do daj sobie spokój i jej przy okazji . Ona bidulka robi sobie nadziej , kocha Cie a ty chcesz być z nia jednoczesnie jej nie kochajac . myśle że powinniscie zerwac tak po ludzku spokojnie i ulozyc sobie zycie na nowo z kims kto cie bedzie pociagal. Posty: 1.303. RE: Kocham męża i nie chcę rozwodu. jesli nie bedziecie mieszkac przez dluzszy czas razem (powyzej 6 miesiecy),nie bedziecie mieli wspolnych finansow i nie bedziecie sypiac ze soba jej nie chcenie nie bedzie mialo wiekszego znaczenia. na twoim miejscu stanowczo twierdzialabym ze nie kocham zony ,nie chce z nia byc i nie widze Gdyż , ponieważ , że : My dziewczyny nie będziemy zaprzątać z takimi typami ;D Jeśli jej nie kochasz , robisz to tylko dla lansu to weź daj sobie spokój i z szacunku do niej ją zostaw ;* No ale jeśli w cudowny sposób zmieniłeś zdanie to postaraj się to odkręcić i pokaż jej jak ci na niej zależy Takie publiczne powiedzenie dziewczynie, że się chce z nią być może być odebrane bardzo różnie. To, dlatego trzeba najpierw sprawdzić, na czym w ogóle stoimy. Zróbmy wywiad, dowiedzmy się wśród znajomych, jakie są szanse z taką dziewczyną, a dopiero wtedy możemy zacząć coś kombinować. Zmniejszamy tym samym ryzyko, a Dalej nie rozumiem. A powiedziałeś jej o tym, że jest Ci ciężko tak ciągle o nią zabiegać, że Cię to męczy itd, bo wiesz takie trzymanie na dystans to może byc różnie zinterpretowane On mowi mi,ze jej nie kocha, byl z nia z braku laku,ale ona nie potrafi sie z tym pogodzic,ze on chce odejsc.ciagle placze i ma depresje. Nie kocham cie (długa historia i za duzo pisania) Ona 7NYOQy. Jak rozmawiac z zona? Rozpoczęte przez ~On40, 24 maj 2022 ~On40 Napisane 24 maja 2022 - 23:21 Czesc. Moje pytanie kieruje do pan. Juz nie wiem jak rozmawiac z zona:(. Sprawa po krótce wyglada tak. Ja 40lat ona 38. Lacznie jestesmy z soba juz 12lat. Cala sytuacja dotyczy braku dzieci. Nigdy sie nie zabezpieczalismy, a mimo to lipa. Okolo 6lat temu zaczely sie szczegolowe badania w kilku klinikach. W kazdej klinice to samo. Z badan wychodzi ze dzieci powinny byc. Kliniki wpakowaly nas troszke na mine:(. Po ogolnej ocenie, wszystko kreci sie glownie wokol kasy. Ostatni lekarz wykryl ze zona ma cos z jajeczkowaniem i teraz bierze chormony zeby jajeczka nie byly puste. Ci z klinik robili inseminacje gdy te chormony oscylowaly w granicy 12 a powinno byc 250okolo:(, ale mniejsza z tym. Zona robi sie zgorzchniala, czesto placze ze sie nie udaje. Jak slyszy ze jakas matka zabila dziecko, to tez mowi rzeczy, ze dzieci sie rodza tym co ich nie chca. Albo gatki typu, znajdz sobie inna ktora ci da dziecko. Rozmawiam z nia zeby wrzucila na luz bo to nic nie da. Tlumacze ze dziecko chce miec ale z nia, a jak nie bedzie to widocznie tak musi byc. Kocham ja ale powoli trace sily. Wiadomo chcialbym zeby sie udalo, ale na pierwszym miejscu jest ona dla mnie. Jak do niej dotrzec, zeby dalo to efekt? Moje dzialania, przynosza efekty na krotka mete. U psychologa tez byla kilka razy. Ja ze swojej strony nie naciskam ze chce dziecka, nie robie jej zadnych wyrzutów ze nie mamy, bo to nie jej wina. Staram sie rozmawiac z nia na temat ktory slyszalem od wielu ludzi z pracy. Wiele razy slyszalem o takich sytuacjach ze starania nie przynosily efektu, po tym jak para sie poddala , przyjela do wiadomosci ze tak musi byc i pogodzila sie z tym, ciach trach i samo wyszlo. Ciagle jej o tym mowie zeby wyluzowala bo to ja niszczy i odbija sie na nas. Odpowiedz latwo ci mowic, bo nie jestes kobieta. Nie wiesz co czuje kobieta ktora by chciala miec. Do tego dodaje ze nie czuje sie w pelni kobieta bo nie moze nam urodzic:(. Co mam robic w tej sytuacji? Czy sa kobiety z podobnym problemem? Jak dotarli do was mezowie, gdy bylyscie w podobnej sytuacji??? Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Agata ~Agata Napisane 25 maja 2022 - 05:24 Albo adopcja albo dać sobie luz, leczyć się ale bez stresu. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Zakręcona ~Zakręcona Napisane 25 maja 2022 - 10:13 Byłam w takiej sytuacji, po każdym nieudanym teście przytulaj żonę. Inseminacja z mojego doświadczenia to strata pieniędzy i czasu ,a czas tu jest najważniejszy. Psycholog dobra sprawa, ja żałuję że kilka lat temu o tym nie pomyślałam, nam się udało po ok 6 latach, dziś córka ma 6 lat, ja jak i mąż zostaliśmy zajechani staraniem o dziecko, co wychodzi w naszej bliskości teraz, potwierdzone przez psychologa teraz!!!! Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Facet46 ~Facet46 Napisane 25 maja 2022 - 12:06 Klinikom nie zależy aby szybko się udało i raczej starają się aby jak najdlużej mieć "klienta" ... Zarabiają na tym olbrzymią kasę , więc nikt nie chce tracić klientów. Ina rzecz że u kobiety powyżej 35 lat płodność niesamowicie spada i tym samym szansa na zapłodnienie. Mężczyźni też zaczynają miec słabsze nasienie. Prawda jest taka że czym młodsza kobieta tym większa szansa na posiadanie potomstwa. Jak tyle lat się nie udało to dać sobie spokój , bo jedynie psychicznie się wykończycie. Ja to też przezywałem i wiem jak to niszczy związek , bo ciągle próby i brak efektów. Osobiście uważam że szkoda czasu i przemyślcie adopcję jak bardzo chcecie mieć dziecko bo szkoda waszego czasu , pieniędzy , nerwów .. i związku. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~On40 ~On40 Napisane 25 maja 2022 - 14:48 Najgorsze jest to ze stracilismy 6lat czasu. O kasie nie wspomne, bo to naj mniej wazne w tym przypadku. Jak sie nie uda z ta pania doktor, ktora jak widze na kase nie jest lasa, tylko konkretnie podchodzi do tematu, to myslimy jeszcze o invitro. Ma ktos doswiadczenia z invitro? Warto, czy raczej wyciaganie kasy, strata czasu i nerwow? Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Zakręcona ~Zakręcona Napisane 25 maja 2022 - 16:06 Mi się udało przez invitro, za 1 podejściem. Inseminacja to była klapa totalna. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Zakręcona ~Zakręcona Napisane 25 maja 2022 - 16:10 Przeszłam przez to wszystko, i uważam że jeśli jest nadzieja to trzeba walczyć do końca. Niepłodność to niebezpłodność. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~On40 ~On40 Napisane 25 maja 2022 - 16:13 ~Zakręcona napisał:Mi się udało przez invitro, za 1 podejściem. Inseminacja to była klapa totalna. U nas na poczatku, usuniecie polipa w klinice( jak sie okazalo nie usuneli, tylko 2500wzieli), usunal inny lekarz i zadal mi pytanie czy jak wyrwe zeba to odrosnie mi taki sam. W tej klinice byly tez 3 insyminacje nieudane, obecna pani doktor stwierdzila ze zona mu puste jajeczka i ze inseminacja jest bez sensu, na ta chwile. Kwestia tylko jak rozmawiac z zona? Jest naminowana, po rozmowie przez chwile ok, a i tak dalej mysli swoje Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~On40 ~On40 Napisane 25 maja 2022 - 16:15 ~Zakręcona napisał:Mi się udało przez invitro, za 1 podejściem. Inseminacja to była klapa totalna. U nas na poczatku, usuniecie polipa w klinice( jak sie okazalo nie usuneli, tylko 2500wzieli), usunal inny lekarz i zadal mi pytanie czy jak wyrwe zeba to odrosnie mi taki sam. W tej klinice byly tez 3 insyminacje nieudane, obecna pani doktor stwierdzila ze zona mu puste jajeczka i ze inseminacja jest bez sensu, na ta chwile. Kwestia tylko jak rozmawiac z zona? Jest naminowana, po rozmowie przez chwile ok, a i tak dalej mysli swoje Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Zakręcona ~Zakręcona Napisane 25 maja 2022 - 16:50 Musi sobie przetrawić wszystko, zaproponuj wyjście gdzieś, żeby się rozerwała, przez chwilę zapomniała i przytulaj duzoooooo. Ten płacz nie minie, i będzie wracał z każdym cyklem. Rozmowa o invitro na czym stanęła? U mnie to była najlepsza decyzja w życiu, ja byłam od razu na tak, mąż trochę się zastanawiał, oboje jesteśmy wierzący i trochę były obawy o zarodki, ale wyszło tak że z 6 zapłodnionych był tylko jeden, jedyny nasz i już daje w kość,:-) Bóg czuwał i też miał w tym udział. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~On40 ~On40 Napisane 25 maja 2022 - 17:26 ~Zakręcona napisał:Musi sobie przetrawić wszystko, zaproponuj wyjście gdzieś, żeby się rozerwała, przez chwilę zapomniała i przytulaj duzoooooo. Ten płacz nie minie, i będzie wracał z każdym cyklem. Rozmowa o invitro na czym stanęła? U mnie to była najlepsza decyzja w życiu, ja byłam od razu na tak, mąż trochę się zastanawiał, oboje jesteśmy wierzący i trochę były obawy o zarodki, ale wyszło tak że z 6 zapłodnionych był tylko jeden, jedyny nasz i już daje w kość,:-) Bóg czuwał i też miał w tym udział. Stanelo na tym, ze zgody byly podpisane, jechalismy zaczac cala ta procedure. Zawrocili nas z drogi bo covid sie zaczal. Obecna pani doktor mowi, ze raczej marne szanse by byly. Ze najpierw nalezy wszystko unormowac Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Zakręcona ~Zakręcona Napisane 25 maja 2022 - 18:06 Covid zaczął się 2 lata temu!!!!! Od tamtej pory nic nie ruszyło do przodu? Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~On40 ~On40 Napisane 25 maja 2022 - 21:15 ~Zakręcona napisał:Covid zaczął się 2 lata temu!!!!! Od tamtej pory nic nie ruszyło do przodu? Ruszylo to ze zamiast tej kolejnej kliniki, jest ta pani ginekolog i moze z nia sie uda Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Facet46 ~Facet46 Napisane 26 maja 2022 - 07:50 ~On40 napisał:[ U nas na poczatku, usuniecie polipa w klinice( jak sie okazalo nie usuneli, tylko 2500wzieli), usunal inny lekarz i zadal mi pytanie czy jak wyrwe zeba to odrosnie mi taki sam. W tej klinice byly tez 3 insyminacje nieudane, obecna pani doktor stwierdzila ze zona mu puste jajeczka i ze inseminacja jest bez sensu, Widać że trafiłeś do "kliniki wyciagania kasy" a nie leczenia ;) Bo jak puste jajeczka to robienie inseminacji to nawet nie głupota a zwykłe okradanie z kasy klienta i dawnie mu nadziei której nie ma ... Dlatego pisałem że wiele klinik nie leczy tylko wyciaga kasę udając że leczy ... Jak żona ma puste jajeczka to na razie nie ma żadnego sensu nic robić , bo znów się nie uda. Cudów nie ma , musi być 100% prawidłowe jajeczko i 100% poprawna sperma aby doszło do zapłodnienia , czy to zwykłego , czy in-vitro. Plusem invitro jest to że normalnie jak ma się mało poprawnych plemników i mało jajeczek to szansa na normalne zapłodnienie jest bardzo bardzo niska. Invitro pomaga i to mocno bo dochodzi do zapłodnienia a co dalej to już zależy od kobiety. Invitro to daje że lekarz wybiera najlepszy plemnik i najlepsze jajeczko i laboratoryjnie "pomaga" dojśc temu plemnikowi do jajeczka . Teraz widzę trafiliście do osoby która chce leczyć a nie wyciagać kasę , wiec jak sama mówi że na razie nie ma sensu to najpierw trzeba leczyć zone aby miała prawidłowe jajeczka. Ja to kiedyś przechodziłem , choć u nas udało się naturalnie po jakimś czasie ale z pomocą lekarza. Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie ~Marynarz ~Marynarz Napisane 26 maja 2022 - 11:15 ~Facet46 napisał:~On40 napisał:[ U nas na poczatku, usuniecie polipa w klinice( jak sie okazalo nie usuneli, tylko 2500wzieli), usunal inny lekarz i zadal mi pytanie czy jak wyrwe zeba to odrosnie mi taki sam. W tej klinice byly tez 3 insyminacje nieudane, obecna pani doktor stwierdzila ze zona mu puste jajeczka i ze inseminacja jest bez sensu, Wczesniej nie wiedzielismy, ze jajeczka sa puste, z wynikow badan przed inseminacja tak wyszlo, bo mamy je i teraz po latach juz madrzejsi jestesmy. U tej pani doktor tez miala byc inseminacja, ale nie zrobila jej, po otrzymaniu wynikow. Powiedziala prosto z mostu ze gdyby zrobila w tym momencie to by bylo nie etyczne i efektu by nie bylo. Teraz zona dostaje jakies hormony, ktore jej zmienia i co miesiac robi badania. Efety sa ale jeszcze nie to co potrzebujemy Udostępnij | Dodaj wpis | Cytuj | Link bezpośredni | Zgłoś naruszenie » odpowiedz » do góry Odpowiedzi malaga203011 odpowiedział(a) o 23:13 Wyznaj jej to ost. raz , jak nie będzie chciała to znaczy ,że musisz o niej zapomnieć , znajdz inna i lepszą :) Trudna sytuacja :( 0 0 wojtas21 odpowiedział(a) o 23:18: Raczej poczekaj jeszcze trochę i może samo przejdzie... a jak nie to tak jak pani wyżej napisała Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2011-12-01 19:43:08 End_aluzja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-04 Posty: 6,548 Temat: Wybrał mnie na kochankę. Czy on wie ze chce byc żona?? Szanowne drugie zony i kochanki. Widzę ze częściej wolicie pisać w tym wątku niż w tym o zdradzie wiec zapytam tutaj. Przeczytałam niedawno taka powieść "druga żona". Książka opowiada historie kobiety która odbiła przyjaciółce o 12 lat starszego męża. Oczywiście zostali kochankami. Ale ona chciała przez wiecej niż seksu. Chciała jej życia jej szczęścia i faceta całego. Skutecznie rozkochalA w sobie faceta. Zostawił żonę i ożenił się z nia. Potem jest długa historia. Maj dwójkę dzieci kilkuletnich i zaczynaja się schody. Bo facet chciał byc z nia zafascynowany jej mlodoscia spontanicznoscia lekkością relacji. Myślał ze tak bedzie zawsze. Ze zawsze bedzie jego kochanka. Bo przecież kochanka to przede wszystkim cos nowego adrenalinka ciagle podniecenie i fascynacja. A ona jak kaZda pewnie kobieta. Albo większość. Nie hciala byc tylko kochanka. Chciała byc żona- lepsza od poprzedniczki. Chciała byc matka lepsza niż matka jego starszych dzieci. Miała co chciała. Ale mąż starszy od niej był zmęczony sfrustrowany i samotny. Bo nie tego chciał. Przecież żonę dzieci i rodzine miał juz wcześniej! Nie musiał poznawać nowej kobiety zeby to dostać. Chciał tego czym go do siebie przyciagnela... Na końcu książki zbliża się do byłej zony. Bo Łączy go z nia wiecej niż z nowa. To z nia przeżywał młodość fascynacje codziennością radość z pierwszego dziecka. To co mogła mu zaoferować druga żona to była trochę odgrzewana zupa. Bo przecież on juz raz meblowal dom on juz raz szedł z żona na kompromisy on juz raz wychowywał dzieci. Jak wy się czujecie? Czy nie boicie się tego ze bycie kochanka i zaspokajanie potrzeb faceta jako kochanka moze przynieść rozczarowanie w waszej roli drugiej zony??? serca na zakręcie...rozpoznamy się;) 2 Odpowiedź przez karolajjjna_? 2011-12-02 17:42:58 karolajjjna_? Netbabeczka Nieaktywny Zawód: ''Mundurówka'' Zarejestrowany: 2011-09-03 Posty: 464 Odp: Wybrał mnie na kochankę. Czy on wie ze chce byc żona?? A moze po prostu bedac ta druga byc od poczatku soba i tylko soba ?? tak mysle nie trzeba udawac i starac sie byc lepsza od poprzedniej bo przeciez to w was odnalazl cos po raz ''drugi''' Bycie kochanka nie wiaze sie tylko z faktem zaspokajania potrzeb faceta ale t ez swoich potrzeb w jakims sensie...ale najlepszym wyjsciem jest po prostu zostawic zonatych facetow w spokoju przeciez jest tyle wolnych panow przy ktorych nie bedziemy musialy starac sie byc ta ''lepsza'' ale co do ksiazki chetnie bym ja przeczytala:) `I odeszła myśląc, że będzie szedł za nią.. On stał i patrzył jak odchodzi myśląc '..błagam wróć..' 3 Odpowiedź przez End_aluzja 2011-12-02 19:06:01 End_aluzja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-04 Posty: 6,548 Odp: Wybrał mnie na kochankę. Czy on wie ze chce byc żona?? Podam autora przy okazji. serca na zakręcie...rozpoznamy się;) 4 Odpowiedź przez Kaja112233 2011-12-23 18:09:34 Ostatnio edytowany przez Kaja112233 (2011-12-23 18:13:06) Kaja112233 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-09 Posty: 94 Odp: Wybrał mnie na kochankę. Czy on wie ze chce byc żona??Nasze małżeństwo właśnie się kończy dzięki takiej jednej pani (koleżance z pracy), w której mój mąż się zakochał. Ukrywali swój związek rok, u nas w tym czasie zaczęło się coś psuć. Widziałam, że mąż obojętnieje, nie słucha co do niego mówię, unika zbliżeń (bo miał ich w nadmiarze z nią). W momencie kiedy wydał się męża romans zdecydował , że nie chce być ze mną (na początku mieszkał u mamusi, teraz prawie cały czas u pani). Pani jest tak bezczelna, że postanowiła do mnie zadzwonić i powiedzieć żebym o niego nie walczyła, bo im jest razem dobrze, a nasze dziecko ją nie interesuje. W tej chwili jak mąż złożył pozew przestał się do niej przyznawać, ba nawet twierdzi, że nigdy nie miał kobiety. Zastanawiam się czym ten chłopak tak się zachłysnął, bo gdyby to był tylko seks to by mu przeszło, a gdyby ona była taka cenna to mąż tak łatwo by się z nią nie rozwiódł (podobno wyglądali na super małżeństwo). Zawsze byłam dumna z tego , że mam męża, który nas kocha i o nas dba no to teraz mam. Mąż twierdzi, że to ja rozwaliłam rodzinę, bo on tak bardzo się starał, a ja byłam niezadowolona. Trudno być zadowolonym jak z mężem mijałam się w drzwiach, bo tyle miał wyjazdów (głównie wieczorami). Czasami jak on spotyka się z dzieckiem to że romansik trochę potrwa i mąż otrzeźwieje, tymczasem rok z nią jest o czym wszyscy wiedzą, a około dwóch lat w sumie i miłość kwitnie. 5 Odpowiedź przez Muszka28 2011-12-23 18:55:40 Muszka28 Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-08-30 Posty: 226 Odp: Wybrał mnie na kochankę. Czy on wie ze chce byc żona??Kaja wiesz dlaczego on się nie przyznaje do tej pani ?????Powód całkiem prozaiczny gdyby się przyznał mogłabyś obarczyć go winą za rozkład pożycia. Jakby była to jego wina a ty nie miałabyś pracy mogłabyś walczyć o alimenty dla prostu boi się że będzie musiał płacić na ciebie zdaniem niech bierze winę na siebie postaraj się żebyś mogła udowodnić przed sądem że ta pani istnieje naprawdę na przykład nagraj z tą panią wspólną rozmowę niech ta pani przyzna się że są razem to ci pomoże pamiętaj pomimo iż kochasz męża zabezpieczenie finansowe bardzo się przydaje. 6 Odpowiedź przez Kaja112233 2011-12-23 19:47:42 Kaja112233 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-09 Posty: 94 Odp: Wybrał mnie na kochankę. Czy on wie ze chce byc żona??Zdaję sobie z tego sprawę, najgorsze jest to, że przez pierwsze pół roku prosił mnie o zgodę na rozwód i mówił, że to wyłącznie jego wina, że on czegoś takiego nigdy by mi nie wybaczył i dla niego nie ma powrotu. Prosiłam, tłumaczyłam, że damy radę przez to przejść razem, że wybaczę i będzie nam jeszcze razem dobrze. Bardzo się pomyliłam, bo w życiu nie spodziewałam się dostać pozwu bez orzekania o winie. No niestety uczucia uczuciami, ale ja nikogo nie zdradziłam i nie oszukiwałam więc na to się nie mogę w życiu zgodzić. No i się zaczęło pranie ..... Teraz mąż obwinia już wyłącznie mnie. Dziwi mnie tylko to, że on nigdy nie powiedział mi, że chce żyć z kimś innym, a mnie nie kocha, dopiero w dniu kiedy się dowiedziałam, że od dawna jest nas troje, a nie dwoje to zdecydował , ze idzie do tamtej. Myślę, że ta pani nie wiedziała , że ma tak ambitnego męża , że jak dowiedział się o jej zdradzie to już szansy nie dał. Taka gwiazdka nie może być sama, wtedy postawiła kochanka pod ścianą i koniec. Jest mi bardzo źle, bo nadal jest mi bardzo bliski, tak bym chciała żeby im nie wyszło, ale wszystko wskazuje na to, że będzie inaczej niestety. Ja mimo, że minął rok nie potrafię nie myśleć o nim jak o moim mężu. Ta kobieta wie , że mamy nowy piękny domek, bo wiem, że tam była i myślę, że to jeden z powodów tego związku, a poza tym twierdzi, że daje mu wiele ciepła, którego ja mu nie dałam. Czy może ktoś przeżył podobną historię, która nie koniecznie dobrze się skończyła do tej kochanki i byłego męża. Wiecie co jutro wigilia, a ja płaczę, bo nie widzę sensu. Jedyne co mnie trzyma to synek. 7 Odpowiedź przez Lady_AL/F 2011-12-25 01:05:02 Lady_AL/F Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Human Resources Zarejestrowany: 2011-04-10 Posty: 638 Wiek: 18++ Odp: Wybrał mnie na kochankę. Czy on wie ze chce byc żona?? Kaja przestań o nim myśleć, bo on wybrał w podobnej sytuacji jak Ty z tą różnicą, że to ja złożyłam pozew o rozwód i to ja w tym samym dniu "wyrzuciłam" drania z mojego życia, po tym jak okazało się, że mnie zdradzał od ? (nie wiem bo nie rozmawiałam z nim na ten temat).Marzysz o jego powrocie, ale czy zastanowiłaś się jak wyglądało by Twoje dalsze życie z nim...Po co Ci historie innych, życie samo napisze Ci Twój scenariusz...Teraz myśl tylko o sobie i dziecku, któremu musisz pokazać, że jesteś silną i niezależną że jest Ci ciężko, bo sama mam chwile kiedy jest mi bardzo smutno, zwłasza teraz w okresie świątecznym, ale wiem, że życie z nim nie było by takie jak przed odkryciem zdrady, więc nie myślę o tym gdzie i z kim jest. Dla mnie w tej chwili najważniejsza jest moja 16 letnia córka, która bardzo cierpi przez ojca. Dałam czasowi czas i teraz zaczynam na nowo żyć, a za chwilę do tego będę szczęśliwa, bo taki mam plan 8 Odpowiedź przez rozowa_mandarynka 2011-12-25 23:26:05 rozowa_mandarynka Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-21 Posty: 278 Odp: Wybrał mnie na kochankę. Czy on wie ze chce byc żona??nie mysl o nim! skoro odszedl nie jest was wart. mialam w rodzinie podobny przypadek. niektrorzy faceci juz tacy sa. zdradzal cie rok, wiec jesli nawet by zostal to zdradzilby znowu.. i nie daj sobie wmowic, ze to z twojej winy! jesli ktos tu jest winny to tylko on. idz naprzod z podniesiona glowa. masz dla kogo. dbaj o siebie, jesli to mozliwe wychodz gdzies sie zabawic lub moze jakis fajny kurs i zyj. masz jeszcze czas ulozyc se zycie na nowo. a on niech zazdrosci!!! 9 Odpowiedź przez Kaja112233 2011-12-26 00:53:11 Kaja112233 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-09 Posty: 94 Odp: Wybrał mnie na kochankę. Czy on wie ze chce byc żona??Wiem, że macie rację, sytuacja w tej chwili (rok temu wszystko się wydało i wtedy się wyprowadził, wprawdzie na moje życzenie, ale on właśnie na to czekał) jest o tyle inna, że ja już mu niczego nie tłumaczę i nie rozmawiam o ewentualnym powrocie. Z równowagi wyprowadzają mnie jego wizyty u synka. Był czas kiedy nie kontaktował się z nim 2 miesiące, nawet nie zapytał czy dziecko żyje, czy nie jest chore ( a jest chore non stop). Ponieważ termin na jaki była zawieszona nasza sprawa rozwodowa po woli upływa (sędzia kazała mu się zastanowić czy aby na pewno tego rozwodu chce, bo jej zdaniem mówi co innego, a czuje co innego) tatuś teraz odwiedza synka co tydzień. Dziecko się z tego bardzo cieszy. Jak byliśmy razem 80 % naszych nieporozumień wynikało z tego, że on tym dzieckiem kompletnie się nie zajmował, nawet ciężko mu było się z nim pobawić, o wstawaniu, kąpaniu to już nawet nie wspominam. Teraz mieliśmy wigilię w przedszkolu i niespodziewanie dla nikogo (dla mnie to był ogromny szok, bo nie wiedziałam, że on w ogóle o tym wie) tatuś przyszedł. Widziałam minę synka, który bardzo się cieszył jak stał na scenie, bo musiał wtedy ojca zobaczyć i jak ta mina powoli się zmieniała. Jak się odwróciłam mój mąż zanosił się od płaczu tak bardzo, że wszyscy zaczęli się odwracać, a on mimo, iż się opanować nie dawał rady. To że tak bardzo to wszystko przeżywam wynika z dwóch powodów: uważałam go za bardzo dobrego człowieka, na którego zawsze mogę liczyć, a po drugie mieliśmy fajne zaplanowane życie nowy dom , w którym synek już wybrał sobie pokój itd., teraz już nic z tego nie będzie, bo mąż chce tam zamieszkać ze swoją panią, a nas jakimiś groszami spłacić. U nas (czyli u mnie i mojego dziecka) wszystko bardzo się zmieniło, nie dosyć, że nie mamy męża i taty, to finansowo jest nam bardzo ciężko, przy czym tatuś twierdzi, że on ma o wiele gorzej. 10 Odpowiedź przez End_aluzja 2011-12-27 21:33:47 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2011-12-27 21:36:44) End_aluzja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-04 Posty: 6,548 Odp: Wybrał mnie na kochankę. Czy on wie ze chce byc żona?? Czytałam ostatnio jakaś statystykę. Co prawda niemiecka ze aktualnie rozpada sie 50% związków małżeńskich pierwszych i 80% drugich. Ale tak naprawę wAzne są twoje uczucia a nie czyjeś udane lub nieudane życie. Uświadomiła mi to jedna bardzo mądra kolezanka z tego forum, która juz sie tu nie pojawia ale bardzo nam wszystkim pomagała... Czy fakt szczęścia lub porażki twojego prawie byłego męża ma wpływ na ciebie?? Nie... Uwierz. Swoje sZczescie i zadowolenie ksztaltujesz tylko na swoich decyzjach i działaniach. Nawet jakbyś modliła sie codziennie zeby im sie nie udało...'to nie będziesz szczęśliwa. Nie z tego powodu. Ja strasznie chciałam aby flama która poszła z moim mężem do lozkA poczuła sie z tym złe. Chciałam jej napisać co o niej myśle i czego jej życzę. A kachna66 napisała- czy powinnas troszczyć sie o nia? O jej uczucia? Kim ona jest? Nie zasłużyła na twoja uwagę i twój czas. Nie zasłużyła abyś sie o nia troszczyla. Dbała o jej uczucia. Czy dobre czy złe. Tak samo twój mąż nie zasłużył na twoja uwagę. Bedzie szczęśliwy trudno. Bedzie nieszczęśliwy. Tez trudno. Rozumiesz? Ty i twoje uczucia są wAzne. I nie możesz byc szczęśliwa lub nie patrząc przez pryzmat uczuć innych ludzi. Na których uczucia nie masz przecież wPlywu...O tym ze moj mąż mnie zdradził dowiedziałam sie dwa lata temu. Jestem z nim i żyje z nim. I jest ok. Ale dzisiaj to ja jestem fundamentem samej siebie i moich uczuć. Nie wiem czy go jeszcze kocham. To znaczy nie wiem czy to co czuje jest miłością... Moze to zwykle przywiązanie? Sympatia? Pewna zgodność potrzeb i charakterów?? Nie wiem czy to miłość. Moze tak. Kiedyś czułam inaczej. Czułam te miłość wewnątrz. Moj mąż był częścią mnie. Jego sZczescie było moim szczęściem. Oddałabym za niego wszystko. Dzisiaj ta miłość to określony układ powiązań potrzeb wspomnień i planów...Moze to miłość?? Pewnie tak. Nie idealistyczna a prawdziwa. Dzisiaj jestem kobieta ze stali. Dzisiaj jestem jak silne mocno zakorzenione drzewo. zakorzenione we mnie. Ja sama ze sobą dla siebie. Nie w znaczeniu samotności ale własnej stabilności i siły która wypływa ze mnie... Nie chce i nie muszę byc sama. Mogę żyć z drugim człowiekiem mogę sie z nim dzielić moim życiem. Ale nie muszę. Mogę i chce. Ale nie muszę. Rozumiesz? Oni nie są warci naszych łez myśli żalu i bólu. Tylko my jesteśmy tego warte i nad tym mamy prawo płakać. Nad utraconym zaufaniem straconymi zludzeniami zmarnowana miłością i wiara w nia...Wiec nie myśl o nim o niej. Myśl o sobie. Placzesz nie za swoim mężem. Placzesz za swoimi uczuciami i swoimi zludzeniami. Placzesc bo bezpowrotnie cos stracilas. Juz teraz wiesz ze możesz polegać na sobie. Nie na kimś. Na jego u uczuciach czy zaufaniu. Pewna możesz byc siebie swojej stalosci i swoich uczuc. I dopóki nie zaczniesz słuchać siebie i żyć dla siebie będziesz tkwić w zawieszeniu.. serca na zakręcie...rozpoznamy się;) 11 Odpowiedź przez Kaja112233 2011-12-29 01:36:17 Ostatnio edytowany przez Kaja112233 (2011-12-29 01:37:07) Kaja112233 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-09 Posty: 94 Odp: Wybrał mnie na kochankę. Czy on wie ze chce byc żona??Ja bez niego radzę sobie już ponad rok i wiem tak naprawdę na co i na kogo mogę liczyć. Jak przypominam sobie sytuacje jak mnie perfidnie okłamywał żeby wyrwać się do niej choć na godzinę to nie mogę uwierzyć jaką naiwną kobietą jestem, ale z drugiej strony nie mogę uwierzyć kim jest mój " mąż" , bo to przechodzi wszelkie granice, trzeba nie mieć sumienia, by zostawić na dywanie dziecko z wyciągniętymi rączkami, bo czekało, że tatuś wróci z pracy i pohuśta na huśtawce, a tatuś mówi " synuś jutro, dzisiaj tatuś musi jechać". Boli mnie to,że nie byłam dla niego na tyle ważna żebym to ja mogła zdecydować o naszym być, albo nie być, on po prostu nas już nie chciał. Nowa pani była warta każdej ceny, żeby życie kliku osób przewrócić do góry nogami bez jakiejkolwiek pewności na powodzenie, a myślę, że w naszym małżeństwie jednak coś musiało być skoro do końca mimo, iż pytałam czy coś się dzieje do niczego się nie przyznawał. Telefon obcego człowieka otworzył mi oczy, a mojemu mężowi drogę do nowego, atrakcyjnego życia, pełnego wrażeń duchowych jak i innych .... Czułabym się lepiej gdyby zdecydował, że wraca, a mimo wszystko nam nie wyszło, a teraz czuję się jakby mnie ktoś sprzedał (razem z naszym dzieckiem zresztą). On dla mnie był całym życiem, ja dla niego nikim. 12 Odpowiedź przez End_aluzja 2013-02-25 10:38:16 End_aluzja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-04 Posty: 6,548 Odp: Wybrał mnie na kochankę. Czy on wie ze chce byc żona?? sporo czasu mineło, od momentu, gdy zaczełąm ten wątek. ale osttanio na forum jest duzy wysyp nieszczęśliwych kochanek.... zranionych przez romansujących facetów, którzy przecież niby zon nie kochali, a jednak się z nimi nie chcą rozstać.. z tymi potworami, jędzami, zimnymi, oziębłymi maszynami traktującymi facetów jak bankomaty..... i tak sobie pomyslałam.. a może kochanki to oszustki są? kochanki, a może wy oszukujecie swoich kochanków nie mówiąc od początku, że nie chodzi wam o bzykanie, tylko o stały związek? że nie jestesmy z nimi dlatego, że chcecie być odskoczniami... ale chcecie byc dla nich trampolinami do odbicia się w nowe zycie?? z WAMI??? może wasza nieczuciwość jest tak samo WIELKA, jak kochanków, którzy oszukują swoje żony?czy ta deklarowana na forum naiwność... nie jest czasem naiwnością udawaną.. a raczej naprawdę żalem za przegraną "bitwą o chłopa"? o i podsumowaniem, że wybrana strategia była strategią złą?? serca na zakręcie...rozpoznamy się;) Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź